Pelli Choopulu (2017) – Przez biznes do serca

Brakowało mi ostatnio w kinie indyjskim porządnej komedii romantycznej. Urokliwej, poprawiającej nastrój, bez wydumanych zagranicznych lokacji, plastikowych postaci żyjących absurdalnie nieprawdziwym życiem, koszmarnej ścieżki dźwiękowej rodem z podrzędnej dyskoteki czy też mocno irytującego motywu bohatera, któremu zdobywanie względów dziewczyny miesza się ze stalkingiem . Z pomocą przyszło zrealizowane w języku telugu Pelli Choopulu. Ten sympatyczny…

Celluloid Man – niezwykły dokument o historyku kina, P.K. Nairze

Sprowadzić „Celluloid Man” Shivendry Singha Dungarpura wyłącznie do narracji dokumentującej zasługi P.K. Naira jako pionierskiego założyciela indyjskiej filmoteki narodowej, National Film Archive of India, byłoby krzywdzące. Zarówno dla twórcy filmu, jak i jego bohatera. Bo Celuloidowy Człowiek doskonale naświetla istotę i siłę napędową wszelkich przełomowych dokonań – oddanie, poświęcenie oraz ogromną pasję. A przy tym jest nostalgiczną podróżą poprzez historię indyjskiego kina, dokumentującą w migawkach oraz anegdotach jego bogatą przeszłość i pięknym listem miłosnym.

Z wizytą w Ramgarhu. Wyprawa śladami „Sholay”

Odwiedzenie miejsca, gdzie kręcono Sholay, od lat miałam w planach. Ramgarh nękany przez Gabbara zagrały plenery oddalone zaledwie 50 kilometrów od Bengaluru. A stolicę Karnataki po raz pierwszy odwiedziłam w 2010 r., przy okazji swojej drugiej wizyty w Indiach. Po trosze zabrakło mi wtedy czasu, po trosze czułam się jeszcze za mało pewnie, zapuszczając się samopas w miejsca nie tak oczywiste turystycznie. Do Bengaluru wróciłam jeszcze kilkakrotnie, ale wzgórza, gdzie przycupnęła filmowa wieś i które dały kryjówkę ikonicznemu złoczyńcy indyjskiego kina oraz jego ludziom, ciągle pozostawały poza horyzontem (na swoje usprawiedliwienie mogę tylko powiedzieć, że czas przy tych okazjach pochłaniały mi mecze indyjskiej reprezentacji krykietowej).

Haraamkhor (2017) – Etyczna fuszerka

W niezależnym kinie indyjskim ostatnich lat objawiło się trochę nowych talentów, twórców bardzo dojrzałych i świadomych mimo niewielkiego doświadczenia, zdobywających nagrody na prestiżowych międzynarodowych festiwalach w Wenecji, Cannes czy Berlinie. Shloka Sharmę, po jego reżyserskim pełnometrażowym debiucie Haraamkhor, trudno zaliczyć do tego ekscytującego grona.
Film nakręcono w zaledwie szesnaście dni, ale w przypadku niewielkich budżetów zdjęcia w zawrotnym tempie to norma. Nie trafił równie szybko na ekrany – po pierwszych festiwalowych pokazach w 2015 r. odleżał aż do teraz. I bardzo szybko po indyjskiej premierze trafił na platformę Netfliksa.

Chauthi Koot (2015) – Strach i wielka historia

Gurvinder Singh już ze swoim pełnometrażowym fabularnym debiutem, „Anhe Ghore Da Daan” z 2011 roku, objechał kilka ważnych światowych festiwali. Zasygnalizował obecność również pośród indyjskich miłośników kina niezależnego i artystycznego, czego ukoronowaniem było zdobycie prestiżowych Nationali – za zdjęcia, reżyserię oraz najlepszy film w języku pendżabskim. Po tym pierwszym sukcesie długo, bo aż cztery lata, musieliśmy czekać na jego kolejną propozycję. „Chauthi Koot”, w międzynarodowym obiegu funkcjonujące jako „The Fourth Direction” (czyli: czwarty kierunek, czwarta strona), Singhowi ponownie udało się pokazać w Cannes – w tym samym roku, w którym „Masaan” zdobył tam dwie nagrody.

Raees (2017) – Stara nowa masala

Rahul Dholakia od siedmiu lat nie nakręcił żadnego filmu. A zważywszy na fakt, że tym ostatnim była Lamhaa, pozbawiona choć krztyny sensu historia z konfliktem kaszmirskim w tle, w której Bipasha Basu jako ninja mścicielka w burce rączo skakała po dachach, posucha nie powinna dziwić. „Raees” szczęśliwie stał się podwójnym odkupieniem – zarówno reżyserskim, jak i aktorskim. Nie znaczy to, że mamy do czynienia z filmem szczególnie się wybijającym. Dostajemy jednak solidny rozrywkowiec, gdzie znajdziemy i romans, i akcję, jak też politykę, zemstę, intrygi, wątki społeczne i policyjno-przestępczą grę w kotka i myszkę oraz sporo piosenek.

Pyaar Kiya To Darna Kya – jak powstawał legendarny utwór z Mughal-e-Azam

Melodie towarzyszące „Mughal-e-Azam” (1960) – podobnie jak sam film – niezmiennie pozostają w pamięci kolejnych pokoleń widzów. Historycy oraz znawcy kina często wymieniają je pośród wybitniejszych dokonań w dziedzinie indyjskiej muzyki filmowej. Ale przecież współpraca artystów tej klasy nie mogła się nie udać. Głosów użyczyli Lata Mangeshkar u szczytu swej kariery oraz Bade Ghulam Ali Khan, wykonawca klasycznej muzyki hindustani. Naushad, jeden z najznamienitszych kompozytorów swojej ery, wraz z tekściarzem, utalentowanym poetą Shakeelem Badayunim, który szczególnie upodobał sobie pisanie o porywach serca i tęsknocie, stworzyli utwory wycyzelowane, przepięknie klasyczne.

Pink (2016) – Nie znaczy nie

Kwestia przemocy wobec kobiet oraz praw kobiet to w Indiach w ostatnich latach jeden z istotniejszych elementów dyskursu społecznego. Temat podejmuje coraz chętniej również kino popularne, mówiąc językiem czytelnym dla szerokiej publiczności. I z jednej strony to ważne, by istotny przekaz docierał „pod strzechy”, ale z drugiej – twórcy stoją przed trudnym zadaniem, by odpowiednio…

U-Turn (2016) – Zwrot w złą stronę

Pawan Kumar po udanym komediowym debiucie nakręcił Lucię, jeden z ciekawszych filmów w rozrywkowym kinie indyjskim ostatnich lat. Wrażenie robiły dobry scenariusz, nietuzinkowa konstrukcja, metatematyczność, a nade wszystko świeżość w łączeniu znanych już motywów. Lucię znakomicie przyjęła również publiczność. Względem kolejnego projektu reżysera, U-Turn, miałam więc spore oczekiwania. Niestety, jego trzecia pełnometrażowa fabuła okazała się zwrotem w…

Aligarh (2016) – Prawo do godności

Reżyser Hansal Mehta w Aligarhu – podobnie jak w Shahidzie – sięga do autentycznych wydarzeń i kina zaangażowanego społecznie. Sprawa, którą się zainteresował, wzbudziła duże poruszenie w społeczeństwie i wywołała liczne dyskusje oraz kontrowersje. W lutym 2010 roku sześćdziesięciokilkuletni Ramchandra Siras, profesor Muzułmańskiego Uniwersytetu w Aligarhu specjalizujący się w literaturze marathi, kierujący wydziałem Nowożytnych Języków…

Lion. Droga do domu (2016) – Pamięć, tożsamość i Google Earth

Historia Sairoo Brierleya to jedna z tych niezwykłych opowieści, w które nikt by nie uwierzył, gdyby nie było wiadomo, że są prawdziwe. A że publiczność kinowa rozkochana jest w takich baśniowych narracjach napisanych przez życie, było tylko kwestią czasu, kiedy zostanie przeniesiona na ekran. Sam bohater relacjonował ją już nieraz – w medialnych wywiadach oraz…

Iraivi (2016) – Męski świat

Karthik Subbaraj nieoczekiwanie narobił trochę zamieszania. Młody (rocznik 83) inżynier, który studiował mechatronikę na Uniwersytecie w Maduraju, nie terminował jako asystent żadnej z reżyserskich sław. Pracował w firmie zajmującej się oprogramowaniem, a w weekendy kręcił krótkometrażówki. I dzięki jednej z nich zakwalifikował się do tamilskiego telewizyjnego show Nalaya Iyakunar (Reżyser Jutra), które daje szansę pokazania…

Shivaay (2016) – Bez sternika

Reżyserowany przez Ajaya Devgana Shivaay zapowiadał się na solidne kino gatunkowe. Nie takie co prawda, które eksploruje granice konwencji czy wywraca schematy, ale dostarcza za to porządnej rozrywki. Sążnisty, męski film z rozpędzoną akcją pośród widowiskowych zaśnieżonych szczytów gór. Cóż, aplauz należy się ludziom, którzy tak zmontowali zwiastun, że w tę zapowiedź uwierzyłam… Ajay Devgn,…

M.S. Dhoni. The Untold Story (2016, M.S. Dhoni: Historia nieopowiedziana)

Ta opowieść aż prosiła się o przeniesienie na ekran. Kino popularne uwielbia przecież inspirujące historie o marzeniach oraz sięganiu po niemożliwe. A te najbardziej niewiarygodne i zaskakujące scenariusze pisze życie. Droga zaś, jaką przebył MS Dhoni, jest tak filmowa czy wręcz baśniowa, że gdyby wszystko nie wydarzyło się naprawdę, trudno by było dać temu wiarę.…

Sairat (2016) – Odwieczne demony

Za sprawą Sairat maracki reżyser Nagraj Manjule zagrał na nosie wielkim wytwórniom. Jego druga (po docenionym na festiwalach Fandry) fabuła niespodziewanie odniosła ogromny sukces, również poza Maharasztrą, i przyniosła na świecie zysk ponadtrzydziestokrotnie przekraczający wykorzystany budżet (a ten był przykładowo około dziesięciu razy mniejszy niż kwota, jaką dysponowali twórcy Baar Baar Dekho z Katriną Kaif).…