Hamid (2018) – Telefon do Boga

Hamid, trzeci pełnometrażowy film w dorobku Aijaza Khana, powstał mniej więcej w tym samym czasie, co Widow of Silence („Wdowa milczenia”) Praveena Morchhale i No Fathers In Kashmir („Żadnych ojców w Kaszmirze”) Ashwina Kumara. Każdy z tych obrazów w odmienny sposób i z nieco innej strony opowiada o tym samym kaszmirskim dramacie: tragedii rodzin, które…

War (2019) – Krew, pot i testosteron

Hasło „kino patriotyczne” w przypadku indyjskiego mainstreamu jest zazwyczaj sygnałem, że od danej produkcji należy się trzymać jak najdalej. Bywają jednak wyjątki, których nie zmieniono w nacjonalistyczną tubę propagandową, „źli” to nie bojownicy z Kaszmiru czy pakistańscy szpiedzy, a ojczyźniana otoczka to tylko pretekst do czystej i nieskrępowanej rozrywki, bez wątpliwych ideologicznych wycieczek. I tak…

Gully Boy (2019) – Grzeczny bunt

Jeśli chcecie szybkiej odpowiedzi na pytanie, czy Gully Boy to seans, na którym się można dobrze bawić, to od razu powiem – owszem, tak. Jednak kiedy zacząć analizować, na ile jest to udany film, rzecz robi się nieco bardziej skomplikowana. Zależy też, jak do tej opowieści podejść. Chłopak z ulicy to próba pokazania w indyjskim…

Widow of Silence (2018) – Milczące cierpienie

Nie potrzeba jazgotu karabinów maszynowych, by opowiadać o wojnie. Nie potrzeba też morza krwi, by zobrazować przemoc. Doskonale rozumie to Praveen Morchhale. W Widow of Silence, swoim trzecim pełnometrażowym filmie, nakreśla przesycony goryczą obraz wewnętrznych napięć w indyjskiej części Kaszmiru. Z typowymi dla siebie spokojem i subtelnością w centrum uwagi stawia los najbardziej bezbronnych ofiar…

Badhaai Ho (2018) – Co komu wypada

Badhai Ho, kameralny komediodramat Amita Sharmy, reżysera niezbyt udanego Tevar oraz licznych docenianych w branży reklam, niespodziewanie stał się jednym z najbardziej kasowych filmów hindi 2018 r. To idealny przykład mądrego rodzinnego kina, które i wzruszy, i rozbawi, przemyci niegłupie spostrzeżenia dotyczące ról społecznych oraz rodziny jako takiej, a na końcu zostawi z przyjemnym ciepłem…

Pataakha (2018) – Wredna i wredniejsza

Vishal Bhardwaj w ubiegłym roku po raz pierwszy nakręcił film, o którym nie dało się powiedzieć nic dobrego. Rangoon szwankował na każdym poziomie – konstrukcji bohaterów, dramaturgii oraz realizacji. Epicki (przynajmniej w założeniach) rozmach wywiódł reżysera, świetnie rozgrywającego międzyludzkie psychologiczne napięcia, na manowce. Szczęśliwie jednak Bhardwaj porzucił formułę widowiska i wrócił do tego, co wychodzi…

Andhadhun (2018) – W głąb króliczej nory

Sriram Raghavan szczególnie upodobał sobie konwencję neo-noir, po którą z powodzeniem sięgnął w debiutanckim Ek Hasina Thi, bardzo dobrym Johnny Gaddar czy mniej udanym, ale niepozbawionym mocnych scen czy wyraziście nakreślonych postaci Badlapurze. W Andhadhun porzuca śmiertelnie poważny ton i choć nadal eksploruje mroczne zakamarki ludzkich charakterów, bawi się przy tym konwencjami. Przewrotny thriller łączy…

Thugs of Hindostan (2018) /Zbiry Hindostanu – Bandycka robota

Gwiazdorska obsada, wielka kampania promocyjna, zawrotna liczba kopii pokazywanych zarówno w Indiach, jak i za granicą, gigantyczny budżet, premiera w czasie Diwali i quasi-historyczna konwencja przemieszana z przygodą, której wzmożoną eksploatację przypieczętował sukces Bahubaali… Thugs of Hindostan, w Polsce pokazywany jako Zbiry Hindostanu, skrojone był na widowiskowy hit. Po raz wtóry jednak się okazało, że…

Sir (2018) – Nadzieja w wielkim mieście

Indyjskie niezależne kino poświęcone kwestiom związków/zależności międzykastowych czy relacjom pan-służąca to zwykle dramaty wybitnie ciężkiego kalibru. Tymczasem pokazywany podczas 34. Warszawskiego Festiwalu Filmowego Sir, fabularny debiut reżyserki i scenarzystki Roheny Gery, poprowadzony jest w zupełnie odmiennej tonacji niż choćby głośne przed kilkoma laty Fandry Mangulego. Gera zrealizowała wcześniej dobrze oceniany dowcipny dokument  What’s Love Got to…

Fanney Khan (2018) – Śpiewać każdy może

Zaczyna się obiecująco, w oldskulowej stylistyce. Anil Kapoor jako Prashant Sharma, niespełniony muzyk występujący pod pseudonimem Fanney Khan, połyskując cekinami marynarki, wykonuje na scenie „Badan Pe Sitare Lapete Huye” (pod Shammiego Kapoora śpiewał ten kawałek z Prince’a M. Rafi) , a towarzyszy mu grupka podrygujących żywiołowo misiowatych tancerzy. Na wieść o tym, że został ojcem,…

Teesri Kasam (1966) – Sen poety

Opowieść o Teesri Kasam – „Trzeciej przysiędze” – powinna być budującą historią pasji i  poświęcenia. Długiej podróży, u której kresu czekało – zupełnie zasłużone – uznanie. Lecz choć owszem, uznanie w końcu przyszło, stało się to zbyt późno, by zdążył się nim cieszyć Shailendra, spiritus movens tego pamiętnego filmu. Naprawdę nazywał się Shankardas Kesarilal. Pseudonimem…

Lust Stories (2018) – Bez pieprzu

Kiedy w 2014 r. Anurag Kashyap, Zoya Akhtar, Karan Johar i Dibakar Banerjee połączyli siły przy wspólnym projekcie, rezultat, film-antologia Bombay Talkies, okazał się całkiem udany. Można było co prawda marudzić na pretekstowe potraktowanie motywu przewodniego, ale zaprezentowane przez twórców historie się broniły – angażowały widza, a te Akhtar i Johara, jak na duży komercyjny…

October (2018) – Ulotne przyczyny

Bengalczyk Shoojit Sircar, pomimo potknięć takich jak Madras Cafe, zdążył już wyrobić sobie w kinie hindi markę – jako reżyser przewrotnej komedii Vicky Donor, komediodramatu Piku, w którym Big B. i Deepika Padukone brawurowo odegrali relację ojciec-córka czy producent oraz współscenarzysta Pink – wskazywanego przez wielu indyjskich dziennikarzy jako jedna z ważniejszych produkcji 2016 roku i istotny…

Padmavaat (2018) – Cześć i honor Radźputów

Sprawa batalii, jaką twórcy Padmavat musieli stoczyć – wpierw, by ukończyć realizację filmu, potem, by w ogóle doszło do jego premiery – odbiła się szerokim echem. W pewnym momencie o zamieszaniu rozpisywały się nie tylko indyjskie, lecz także światowe media. A było o czym pisać. Przypomnę więc, co się działo, bo trudno mówić o tym…

Death in the Gunj (2016) – Studium rozczarowania

Konkona Sen Sharma konsekwentnie robi swoje. Wybiera kameralne i niezależne projekty, nie zabiega o popularność czy sympatię widzów, nie interesują jej mainstream oraz komercyjny sukces. A kiedy – wzorem matki, Aparny Sen – postanowiła w końcu stanąć po drugiej stronie kamery, nie zmieniła bynajmniej twórczych zainteresowań. Death in the Gunj – „Śmierć w Gandźu” – to,…