Raees (2017) – Stara nowa masala

Rahul Dholakia od siedmiu lat nie nakręcił żadnego filmu. A zważywszy na fakt, że tym ostatnim była Lamhaa, pozbawiona choć krztyny sensu historia z konfliktem kaszmirskim w tle, w której Bipasha Basu jako ninja mścicielka w burce rączo skakała po dachach, posucha nie powinna dziwić. „Raees” szczęśliwie stał się podwójnym odkupieniem – zarówno reżyserskim, jak i aktorskim. Nie znaczy to, że mamy do czynienia z filmem szczególnie się wybijającym. Dostajemy jednak solidny rozrywkowiec, gdzie znajdziemy i romans, i akcję, jak też politykę, zemstę, intrygi, wątki społeczne i policyjno-przestępczą grę w kotka i myszkę oraz sporo piosenek.

Qurbani (1980) – o dwóch macho (Vinod i Feroz), co chcieli Zeenat

Qurbani wymieniany jest wśród sztandarowych filmów akcji kina hindi. Ale nie jest to rzecz czysta gatunkowo (lata 80. zobowiązują). Bo tyle co bijatyk i pościgów – tak realnych, jak i cudownie absurdalnych, jest tam sentymentalnych wzruszeń, romantycznych komplikacji czy też komplikacji natury… skomplikowanej.  Jest to też kino urokliwie męskie, w starym westernowym stylu,  gdzie mamy…