Haraamkhor (2017) – Etyczna fuszerka

W niezależnym kinie indyjskim ostatnich lat objawiło się trochę nowych talentów, twórców bardzo dojrzałych i świadomych mimo niewielkiego doświadczenia, zdobywających nagrody na prestiżowych międzynarodowych festiwalach w Wenecji, Cannes czy Berlinie. Shloka Sharmę, po jego reżyserskim pełnometrażowym debiucie Haraamkhor, trudno zaliczyć do tego ekscytującego grona.
Film nakręcono w zaledwie szesnaście dni, ale w przypadku niewielkich budżetów zdjęcia w zawrotnym tempie to norma. Nie trafił równie szybko na ekrany – po pierwszych festiwalowych pokazach w 2015 r. odleżał aż do teraz. I bardzo szybko po indyjskiej premierze trafił na platformę Netfliksa.